Dotacja firma foto-video równa się sukces

Dziś sporo osób interesuję się biznesem, szczególnie jeśli chodzi o rynek fotograficzny. Nic dziwnego, klientów pod tym kątem nie brakuję, należy jednak wiedzieć jak zabrać się do tego interesu, aby rzeczywiście mieć jakiekolwiek szanse na zauważanie przez widza. Fotografia, nagrywanie video teraz przecież są nagabywane, ciągle szuka się fachowych spółek na realizowanie różnorodnych projektów, krótko mówiąc taki biznes ma rację bytu (zobacz sam). Rzecz jasna w tym przypadku niezbędny jest konkretny sprzęt, specjalistyczne podejście, bo jak wiadomo aktualnie są ogromne wymagania pod kątem fotografii oraz video. Ostatnim czasem sporo osób interesuję się dotacjami na otworzenie własnej firmy video-foto, jest to jak najbardziej dobry pomysł. Trzeba jednak wiedzieć jak się do tego zabrać, przede wszystkim skorzystać z doradztwa, na co zwracać szczególną uwagę, jaki sprzęt zakupić, aby było spore prawdopodobieństwo przyciągnięcia do siebie klientów. Istotne jest tu również doradztwo finansowe, czyli mieć pełną świadomość gdzie postawić uzyskane środki z dotacji, jak je zagospodarować, aby czasem nie narazić się na straty. Takie podpowiedzi się przydają, poza tym często są darmowe, a więc osoba zainteresowana nic nie traci, a tylko się zabezpiecza. Możliwości na stworzenie genialnej spółki foto-video są, trzeba tylko wiedzieć jak się za to zabrać.

Wybór sprzętu foto-video

fotografKażdy fotograf czy operator kamery stanowczo twierdzi, że ich sprzęt do pracy jest dla nich bardzo ważny. Za pomocą kamery, aparatu, lampy, nowoczesnego oraz kilku innych dodatków tacy ludzie zarabiają na swoje życie i często od jakości tych urządzeń zależy, czy dany fachowiec jest dobry lub też nie. Osoby zaczynające dopiero przygodę z branżą foto-video powinni posiadać kilka cech.

Początkujący fotografowie muszą się przede wszystkim znać na swoim fachu. Dobrze byłoby też gdyby lubił robienie zdjęć, filmowanie oraz późniejsze obrabianie materiałów poprzez programy komputerowe. Jednak równie ważny co aspekty wymienione wcześniej są różnego typu sprzęty wysokiej jakości. Profesjonalista nie może się posługiwać urządzeniami z niskiej półki, gdyż efekty jego pracy byłyby nadzwyczajnie w świecie słabe. Tak więc im lepszymi fotografami czy też operatorami kamer chcemy być, tym lepszy sprzęt musimy posiadać. Jednak samo “główne” narzędzie pracy nie wystarczy. Potrzebne są również mnijesze elementy, lampy, komputer i zaawansowane programy do obróbki zdjęć oraz filmów. Jak taki sprzęt zdobyć? Z pewnością nie uzyskamy odpowiedzi na ten temat od urzędnika zajmującego się przyznawaniem dotacji. To już leży w gestii przyszłego fotografa. Najprościej będzie w tym celu popytać znajomych z branży. Jeśli takowych nie mamy, warto przejść się po sklepach fotograficznych i wypytać o sprzęt ludzi tam pracujących. Kolejnym sposobem jest poznanie opinii internetowych ekspertów, jednak tutaj trzeba zwracać uwagę kto jest tym ekspertem.

W większości sklepów internetowych, tych z prawdziwego zdarzenia, możemy skorzystać z darmowych porad internetowego doradcy. Jest to bardzo przydatna metoda na znalezenie dobrego, aczkolwiek niekoniecznie drogiego urządzenia do przyszłej pracy.

Braterskie więzi z obiektywem w tle

dotacja na sprzętPiotr, rodowity Krakowianin, jak sam o sobie żartobliwie często mówi, od zawsze wiedział, że chce zostać kamerzystą. Jako dziecko, ochoczo wchodził ze starszym bratem, Kamilem na stadion żużlowy i obserwował; nie tyle żużlowców walczących o jak najlepszą pozycję, ale to wszystko, co robił tuż obok niego kamerujący Kamil. Dziś, Kamil i Piotr zakładają rodzinny biznes. Na zakup profesjonalnego sprzętu przyda się to, co udało im się pozyskać z dotacji. Jest tego niemało: 20,000 złotych i co istotne, można wydać je na dowolny cel, związany z zakładaną działalnością. Kamil, nadal pasjonuje się żużlem, więc często pracuje w terenie, rejestrując najróżniejsze zawody sportowe, czasem prywatnie, częściej służbowo i praktycznie zawsze, jedno łączy się z drugim. Do swojej pracy, Kamil, potrzebował sprzętu wielofunkcyjnego; lekki i poręczny, doskonały będzie dla kamerzysty, ale niestety, innowacje prosto ze świata elektroniki, oznaczają zwykle wysokie koszty.

Także i Piotr, miałby na co narzekać: on, swoją część rodzinnego biznesu skupił na imprezach okolicznościowych, gdzie organizuje dla pary młodej piękną pamiątkę. Używa nowatorskich metod, jak zabawa perspektywą, co zwykle spotyka się z uśmiechem klientów i prawdopodobnie, jedynie jego starszy brat zdaje sobie sprawę, że prawdziwą pracę Piotr zaczyna, kiedy większość gości weselnych młodej pary już śpi. Dlatego też, dotacje obejmowały nie tylko wysokiej jakości sprzęt dla obu kamerzystów, ale także i odpowiednie programy do obróbki filmu. Koszty, nie byłyby małe i niewykluczone, że bracia rozważyliby możliwość zrezygnowania z biznesu, ale powstrzymuje ich jedno: pasja.

Pasja, zachęciła Piotra do ubiegania się o dotacje w urzędzie pracy. Kamil, nie mógł tego zrobić, posiada stałe zatrudnienie, podczas, gdy Piotr zakończył w tym roku edukację, zdobywając tytuł licencjata. Tym samym, ze statusem osoby bezrobotnej, mógł ubiegać się o cenne środki finansowe z dotacji, podczas gdy Kamil, pomógł mu przygotować biznesplan: Przez chwilę, czuliśmy się jak prawdziwi biznesmeni! – roześmiał się rodowity Krakowianin i trudno nie uśmiechnąć się razem z nim. Mimo upływu czasu, pozostał bardzo skromny i co istotne, pełen pasji.

Ubieganie się o dotacje wcale nei jest taloe trudne

Fotograf na swoim

fotografiaHistoria Rafała w prosty sposób pokazuje jak wiele można osiągnąć dzięki dotacjom na swój własny biznes. Rafał zainteresował się fotografią kilka lat temu, jeszcze jako młodzik który podchodził do matury i traktował to z początku jako swoje hobby. Z biegiem czasu zaczęły się pojawiać pierwsze tak zwane fuchy, czyli imprezy okolicznościowe na których fotografował. Wtedy pojawiła się w jego głowie myśl, że być może to jest dobry sposób na zarobek i przyszłą pracę. Rafał zdecydował się na dalszą edukację na studiach, najpierw licencjackich, a później na magisterskich. Jak sam Rafał wspomina – W międzyczasie młody chłopak podejmował prace dorywcze, które przede wszystkim nie zapewniały mu stabilności, nie mógł też w żadnym wypadku starać się o kredyt. Pracownik zatrudniany w ten sposób zawsze będzie w gorszej sytuacji od kogoś, kto ma własną firmę.

Założenie przez fotografa firmy jest bardzo trudne. W szczególności kiedy sprzęt na którym zarabia kosztuje niejednokrotnie krocie. Rozpoczęcie działalności wymaga kapitału, a ktoś pracujący głównie na umowach o dzieło czy zlecenie nie ma szans w banku na kredyt. Rafał miał jednak głowę na karku i postanowił złożyć wszystkie niezbędne dokumenty w oddziale w Białymstoku i wystartować po szansę na dotację na rozpoczęcie swojej własnej działalności. Unia chętnie wspiera, ale głównie tych co mają konkretny pomysł i duże szanse realizacji go. Należało tylko wypełnić odpowiednie wnioski. Przede wszystkim dotyczyły one samego pomysłu na firmę oraz tego w jaki sposób ma się ona rozwijać. Należało również ująć przeznaczenie budżetu. Po rozmowie z komisją, gdzie został szczegółowo wypytany o swoją działalność, został zakwalifikowany do drugiego etapu rozmów. Przyszło mu współpracować z dużą grupą ludzi, dzięki którym nauczył się wszystkiego o finansach i księgowości. Po pewnym okresie czasu, Rafał dowiedział się że został wybrany do unijnego projektu i dostanie dofinansowanie w wysokości 90%, 10% kwoty musiał wyłożyć na swoją działalność sam. Wypłacanie dotacji następowało przez rok w transzach po 6 tysięcy. Wydawać pieniądze mógł tylko i wyłącznie na wspomniane w planie cele. Dzięki temu pozwolił sobie na zakup sprzętu przenośnego, pierwszego doposażenia małego studia a później dużo lepszego aparatu.

Przykład Rafała pokazuje, że jeżeli się tylko chce i ma się pasje można zrealizować każdy swój cel. Dzięki pomocy i dofinansowaniu, Rafał był w stanie założyć swoją własną działalność i zacząć zarabiać na czymś co od zawsze kochał.

Bardzo dobre przygotowanie do pracy

Od budowlańca do fotografa

Pan Marek ostatnie 10 lat pracował w prywatnej firmie budowlanej. Z wykształcenia był technikiem żywieniowym. W pracy zajmował się wykańczaniem wnętrz. Tynki, wylewki, kafelkowanie i malowanie, były to codzienne obowiązki pana Marka. Niestety wraz z pogorszeniem sytuacji gospodarczej w kraju, firma w której był zatrudniony musiała zredukować koszty. Kosztem dla firmy okazał m.in. nasz bohater. Został poinformowany, że za 2 tygodnie straci pracę i najlepiej aby już teraz zaczął się rozglądać za nowa. Nie było to dla niego wielkim zaskoczeniem. Poszukiwania przez pierwszych kilka tygodni nie przynosiły żadnych rezultatów. Marek coraz bardziej zdesperowany, udał się do Powiatowego Urzędu Pracy.

W oczekiwaniu na zarejestrowanie się jako bezrobotny, przeczytał na tablicy informacyjnej notatkę, że do końca roku przyjmowane są wnioski o dotację na założenie własnej firmy. „To jest coś dla mnie”, przeszło przez myśl panu Markowi. Wracając do domu, miał już obmyślony cały plan. Pozostawało jedynie dopracować szczegóły. Marek od młodości interesował się fotografią i filmem. Nie mógł niestety liczyć na realizowanie swoich pasji. Wybrał szkołę gastronomiczną, po której skończeniu zaczął pracować w budowlance.

Kolejnym etapem tej przewrotnej kariery zawodowej miało być prowadzenie własnego studio foto-video. Marek w ciągu tygodnia przygotował biznesplan oraz wypełnił wniosek o przyznanie dotacji. Musiał określić cele, na które przeznaczy ewentualnie przyznane pieniądze. Przy wyborze sprzętu do swojego nowego studio, kierował się produktami dostępnymi w sklepie internetowym. Swoją przyszłą działalność w szczególności chciał skoncentrować na fotografii. Bogaty asortyment sklepu pozwolił wybrać mu najlepszy do tej pracy aparat (Nikon D90 + 18-105mm VR), oraz skompletować do tego wszystkie potrzebne akcesoria: obiektywy, statyw, lampy studyjne, parasole i filtry. Po kilku tygodniach od złożenia wniosku, otrzymał jego akceptację. W przeciągu miesiąca powinien otrzymać dotację, która umożliwi mu otwarcie swojego ukochanego studia foto video.